O czym ten blog?

Witaj.

Na tym blogu znajdziesz wiele informacji lifestyle’owych, przeleję tutaj część mojej wiedzy oraz doświadczenia opierając się na doświadczeniach z życia w kilku krajach.

Jeśli będziesz mieć jakiekolwiek pytania to zachęcam Cię do napisania w komentarzu jakiego rodzaju informacje chciałbyś zobaczyć na tym blogu.

Pozdrawiam.

Początek

Witam Cię na mojej stronie, bądź moim gościem.

Jak pewnie wiesz, początki są zawsze trudne.

Jeśli chcesz gdzieś dojść to pamiętaj, że perfekcyjne zwlekanie Cię tam nie zaprowadzi. Musisz zrobić ten pierwszy krok nawet jeśli będzie niezdarny bo na koniec dnia będziesz jedyną osobą która jest tego świadoma.

Pochodzę z małej miejscowości w okolicach Kielc a dokładniej Cząstkowa Starego z Gór Świętokrzyskich. Tak jestem osobą ceniącą sobie wolność i niezależność z zamiłowaniem do przyrody. Większość swojego dzieciństwa spędziłem pomagając rodzicom w pracy w gospodarstwie rolnym. Doświadczenie to dało mi szacunek do ludzi, natury oraz pokazało jak bardzo jesteśmy zależni od systemu gospodarczego. Mając dobrze funkcjonujące gospodarstwo rolne nie umrzesz z głodu, zawsze planujesz zapasy na kilka miesięcy na przód chociaż tezaz powoli się to zmienia na gorsze. Cierpliwość to cecha osób związanych z rolnictwem bo pracujesz w odpowiednim cyklu rocznym czekając na plon. Można to porównać do biznesu gdyż tak jak w biznesie masz odpowiednią liczbę różnych kroków do wykonania w odpowiednim czasie, musisz to pielęgnować, czasem i w nocy kiedy wszyscy śpią aby twój biznesz czy plon urósł.

Po ukończeniu Technikum jako energo-elektronik z wysoką średnią ocen za całe 5 lat  przyszedł czas na studia. Tutaj okazało się, że budownictwo na PŚ w Kielcach nie było udanym wyborem więc tuż po 1 semestrze nieudanych stódiów wyjachałem do dużego miasta stołecznego spróbować swych sił w marketingu na „zimnym rynku” sprzedając perfumy. Mając dość ciekawe rezultaty z tym związane niestety przez uszkodzenie auta musiałem powrócić na pierwszy rok nowych studiów tym razem w kierunku podobnym już jako teleinformatyk czyli połaczenie elektroniki i informatyki z programowaniem włącznie. Bardzo miło wspominam ten czas.

Już w trakcie studiów pracowałem na myjni samochodowej dorabiając po zajęciach na uczelni i w weekendy. Już wtedy wiedziałem, że pracując dla kogoś nie będzie mnie stać na wiele a w szczegulnoścu w branży uzależnionej od pogody. Miałem okazję jeździć bardzo luksusowymi autami, w niektórych już nawet brakowało drążka zmiany biegów jak Mercedes S klasa i BMW Seria 7. zastanawiało mnie wtedy skąd ci ludzie mają tyle pieniędzy skoro kupują auta w cenie dużego mieszkania. Mając tą myśl w głowie za odłożone pieniądze postanowiłem kupić pierwszy odkurzacz piorący na raty które płaciłem siostrze i już po kilku tygodniach spłaciłem go. Rekordowy dzień piorąc auta dał mi tyle pieniędzy co miesięczna wypłata przeciętnej osoby na kasie w markecie w 2007 roku. Ciągle marzyłem, że czeka na mnie coś lepszego i co się okazało, zadzwoniłem do mojego kolegi i on pochwalił się nieskromnie, że to co ja zarobiłem w mój najlepszy dzień piorąc meble i auta od rana do późnego wieczora on zarobił 3 krotność tego siedząc wygodnie w biurze tradingowym. Miałem wtedy wybór aby to olać i powiedzieć, że ściemnia i po prostu z zazdrością zmienić temat i zakończyć konwersację. Zrobiłem najlepszy z możliwych kroków czyli zadałem odpowiednie pytanie tak jak uczyli mnie w sprzedaży perfum na ulicy Wa-wy i odpowiedź doprowadziła mnie tam gdzie chciałem.

Na temat Day Tradingu prawdopodobnie wypowiem się w innym wpisie, natomiast wtedy zobaczyłem świat dużych pieniędzy i zrozumiałem, że nie koniecznie ciężką pracą fizyczną można się dorobić fortuny. Gdyby tak było to nie powstały by koparki a jedynie związki zawodowe kopaczy dołów. Day Tradingiem zajmowałem się 2,5 roku, pozniej założyłem firmę sprzątającą niestety rynek nie był gotowy na moje usługi i nie dlatego że byłem za drogi a dla tego że znalazł się ktoś kto przebił moją ofertę nie koniecznie niską ceną… nazywamy to korupcją. Nie chciałem wchodzić na tę ścieżkę i odrobinę podłamany i zniesmaczony zacząłem rozglądać się za innym rynkiem, padło na Anglię i tak tutaj trafiłem. Czym się tutaj zajmuję napiszę już wkrótce…

Miłego czytania i oglądania 🙂